Siedzę przed kompem. Net jest, grzejniki lekko cieple bo za oknem plus 14 stopni ( koooocham wiosnę ). Na kuchence stoi garnek a w nim nie gotują się ziemniaki lecz brambory. Spoglądam przez okno. Na pierwszy rzut oka powiedziałabym że to bardzo miła okolica. Jakaś szkoła i chyba przedszkole. Trochę zieleni, niewysokie budynki. Ludzie niczym sie nie wyróżniają, no może są odrobinę drożej ubrani niż w Polsce. W takim klasycznym stylu, bez wyróżniania się.
Gdybyś był tu ze mna Wędrowcze powiedziałbyś, że miasto piękne ( bo piękne, z bogatą historią, zróżnicowaną architekturą i dużą ilością zieleni jak na tak wielkie miasto). Powiedziałbyś, że miejscowi Czesi są dobrymi ludźmi (bo nigdy na siebie nie krzyczą, bo cierpliwie tłumaczą na migi gdzie masz iść, czego chce od Ciebie pani za kasą, bo chodzą uważnie i jeżdżą ostrożnie). Raz tylko widziałam tutaj jak jakiś kierowca chciał wjechać w jednokierunkową ulicę pod prąd na wielkim skrzyżowaniu i to chyba już „pod koniec” zielonego. I wiesz co Wędrowcze? Jeden kierowca na niego zatrąbił, wszyscy stanęli, zaczekali aż się ogarnie i skręci gdzieś gdzie może. Nikt z przechodniów oprócz mnie chyba nie zwrócił na to uwagi. Kraj mlekiem i miodem płynący…
No więc siedzę przy tym kompie i przeglądam czeskie portale z mieszkaniami na wynajem:
- 2+kk – pokoj i drugi pokoj z aneksem kuchennym, łazienka
- byt – mieszkanie
- pronajem – wynajem
- …
Aż tu nagle nowe słowo. Zdanie właściwie, a w nim nowe magiczne słowo. Wszystko wykrzyczane caps lockiem. Cizinec. Obcokrajowiec. Obcokrajowcy i agencje nieruchomości nie dzwonić!
I po chwili kolejne – obrokrajowcy nie!
I za chwilę przeczytam że bezrobocie to tez wina obcokrajowców bo zabierają miejsca pracy… Ksenofobia, pariotyzm do pedantyczności aż. Sztuka – tak, teatr – tak, filmy – tak ale czeskich twórców, z czeskim dubblingiem. Bo Ci z zagranicy to tępaki, nawet po czesku nie mówią, tylko ich pożałować można.
heh, jak dla mnie, to w domu najlepiej ;) nie wiem czy wytrzymałbym za granicą za długo, ale trzymam kciuki by Tobie się tam spodobało bardziej :)
ahoj :)